Sąsiedzi Żelaznego Mostu biegali w Obiszowie
III edycja Biegu i Marszu „Sąsiedzi Żelaznego Mostu” odbyła się w tym roku w Obiszowie!!! Organizatorzy przygotowali biegi na różnych dystansach, zarówno dla dorosłych, jak i tych najmłodszych. Głównym patronem imprezy była spółka KGHM Polska Miedź S.A. Uczestnicy mieli do wyboru trzy dystanse: 21 km, 5 km i 10 km (pętle- 5,25 km). Sportowe wyzwanie podjęli również miłośnicy Nordic Walking. Do zawodów stanęli starsi i młodsi. Swoich sił w nordic walking spróbowali także samorządowcy: Wójt Grębocic Roman Jabłoński, burmistrz Polkowic Łukasz Puźniecki i wicestarosta polkowicki Jan Wojtowicz. Wystartował z nimi również Przemysław Nowak Dyrektor KGHM Zakład Hydrotechniczny w Rudnej i Paweł Wechta z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kibicował im osobiście minister Krzysztof Kubów, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. Wszyscy uczestnicy Biegu i Marszu otrzymali pamiątkowe medale, które – w imieniu KGHM – wręczali wspomniany dyrektor Zakładu Hydrotechnicznego, Przemysław Nowak oraz Michał Topolnicki, dyrektor naczelny ds. hutnictwa w Centrali. Pomagali im w tym burmistrz Polkowic i wójt Grębocic.
Podczas Marszu i Biegu nie mogło zabraknąć mieszkańców Gminy Grębocice. Mocna ekipa Nordic Walking przyjechała z Żabic i Rzeczycy. Beata Tomczak – Chrzan, Angelika Jemioło i Klaudia Listwan wróciły do domu z pucharami!
Prawdziwa rywalizacja rozegrała się na 10 kilometrowym dystansie, pomiędzy Mateuszem Szczepańskim i Łukaszem Garlińskim. O tym kto wygra zadecydowały ostatnie metry przed finiszem. Szybszy na mecie był Szczepański. - Trasa na pewno ciężka. Podbiegi tego typu to są nie dla mnie. Strasznie niszczące nogi. Trasa dobrze przygotowana, ale masakryczne były te wzniesienia. Bieg z takim rywalem jak Łukasz daje się we znaki, bo trzeba cisnąć. Na ostatniej prostej udało się - powiedział triumfator. Obaj panowie w południe rywalizowali także na 5 km. Kolejność na mecie była taka sama - znów Szczepański był lepszy od Garlińskiego. Na podobny krok zdecydowała się Natalia Koszałko z Polkowic. Najpierw wygrała rywalizację kobiet na „dychę”, a potem triumfowała na 5 km. - Trasa była „wow”, hardcorowa. Trochę już tych przełajów biegałam, a ta trasa jest w TOP3 takich mocnych. - powiedziała N. Koszałko.
W półmaratonie również do ostatnich metrów rywalizowano o wygraną. Ostatecznie triumfował Damian Stachura, a drugi na mecie był Grzegorz Jankowski z Jaczowa, któremu medal na szyje założyła wnuczka. - To niesamowite uczucie - mówił wzruszony G. Jankowski. Trasę nordic walking najszybciej pokonał Krzysztof Skiba, a wśród pań najlepsza była Monika Małyniak-Szczepańska.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!